Algorytmy, czyli bóstwo naszych czasów.

W dzisiejszym świecie o wszystkim zaczęły decydować algorytmy, a matematyka naprawdę stała się królową nie tyle nauk, co życia.

O tym, co przeczytamy rano na Facebooku, zobaczymy na Instagramie, a nawet posłuchamy w naszym ulubionym serwisie muzycznym decydują skomplikowane mechanizmy, których autorzy jeszcze kilka wieków temu niechybnie spłonęli by na stosie za uprawianie czarnej magii. Żaden przeciętny śmiertelnik ich nie rozumie, nigdy ich nie widział, ale żądny rozpoznawalności w sieci zrobi wszystko, co powiedzą mu liczni samozwańczy interpretatorzy nowych zasad. Brzmi znajomo? Tak, algorytmy stają się nowym rodzajem bóstwa. Jak to już jednak z siłami wyższymi bywa, pewien zbiór prostych zasad postępowania może przynieść nam i naszemu biznesowi oczekiwane błogosławieństwo.

Zasada numer jeden: Pieniądz, jako bliski kuzyn matematyki, rządzi światem z tylnego siedzenia.

Wszystkie zmiany algorytmów decydujących o treściach dostarczanych nam za pośrednictwem portali społecznościowych podyktowane są interesem akcjonariuszy. Czy można się na przykład dziwić, że Facebook, jako największy i najtańszy słup reklamowy świata, ogranicza zasięgi wydawcom, patrz firmom? Chodzi w tym wypadku o ostatnie zmiany w algorytmie, które stopniowo odczuwają wszyscy administratorzy profili firmowych w Polsce. O ile tak zwany zasięg organiczny spada, o tyle wpisy sponsorowane nawet niewielkimi kwotami mają się świetnie. Zasada jest prosta – nie ma nic za darmo. Lepiej publikować rzadziej, ale mieć jakikolwiek budżet na kampanię reklamowe wspierające nasze treści, niż być fabryką wpisów, której pracy nie widzi nikt poza administratorem. Oczywiście miną miesiące zanim większa liczba wydawców, czyli firm zrozumie powyższą regułę i zaakceptuje nową rzeczywistość, a to oczywiście dodatkowa szansa dla spostrzegawczych i ambitnych. Planuj więc już dziś swoje treści rozsądniej niż dotychczas i poświęć jedną kawę tygodniowo na samopomoc Facebook’ową.

Zasada numer dwa: Czystość intencji.

Jasność przekazu jest święta. Wprowadzanie chaosu w komunikacji nie wyszło nikomu na dobre, chyba, że właśnie takie miał intencje. Zasada, którą staramy się kierować w codziennej komunikacji używając jednego języka w czasie rozmowy z jedną osobą, pisząc jednym, unikalnym charakterem pisma, a nawet oglądając jeden program informacyjny, obowiązuje również w sieci. Kiedy czasem wydaje nam się, że dla zwiększenia popularności warto do naszych Instagramowych zdjęć produktów dorzucić małego kotka z dużymi oczami, to znak by zatrzymać się i pomyśleć długofalowo, czyli dokładnie tak, jak myśli algorytm. Oczywiście puszysty sierściuch doda nam kilkaset nowych odsłon tego konkretnego wpisu, ale długofalowo algorytm uzna nasze konto za niespójne, pozbawione wizji, a co za tym idzie nieciekawe z jego perspektywy. Liczba obserwujących i aktywnych użytkowników spadnie nam lawinowo, a naszymi jedynymi wiernymi odbiorcami pozostanie administrator oraz kot. Warto więc utrzymywać spójność przekazu w każdym kanale komunikacji. Warto również odpowiednio dobierać kanały do swoich klientów.

Zasada numer trzy: Po nitce do kłębka.

Czy celebryta słynący ze zdjęć na ściance (nie oceniamy, rozumiemy każdą formę autopromocji) potrzebuje konta na LinkedInie? A Prezes firmy deweloperskiej konta na Snapchacie? Oczywiście, że tak, ale tylko pod warunkiem, że to jedna i ta sama osoba. Zwykle jednak mamy mniej renesansowe podejście do życia i pozycjonujemy się w pewnej konkretnej grupie. Każda z takich grup ma swoje ulubione platformy komunikacji i sposoby docierania do innych ze swoimi komunikatami. Prezes celebryta również musi pamiętać, że do każdej ze swych ról pasuje tylko wybrana aplikacja, czy portal.

Zasady kierujące mediami społecznościowymi są bardzo rozbudowane, ale zupełnie logiczne. Niezależnie od stopnia „boskości” algorytmu nadal jest on dziełem ludzi. A jak to mamy w zwyczaju, każdą prostą i logiczną zasadę musimy obudować masą skomplikowanych dodatków. Po to by się w nich nie zgubić najlepiej skontaktować się ze specjalistami i głęboko odetchnąć.

Skontaktuj się z namia doradzimy Ci jak poruszać się w skomplikowanej sieci reguł mediów społecznościowych, a jeśli będziesz chciał zadbamy o Twój wizerunek i promocję również w świecie mniej wirtualnym.

Comments ( 0 )

    Leave A Comment

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.